Archiwum: October, 2009

„ Jazz”

October 15th, 2009 |


Zazwyczaj w sobotę nie siedzę w domu, zawsze szukam jakiegoś fajnego miejsca, żeby spełnić miło czas. Ostatnio przypadkiem weszłam na imprezę tematyczną, a ściślej mówiąc był to wieczorek jazzowy. Początkowo nie mogłam się tam odnaleźć, w koñcu to nie są moje klimaty. W sumie to był mój pierwszy kontakt z tego rodzaju muzyką. Chciałam nawet wyjść z ego miejsca, ale coś mnie tknęło, aby jeszcze chwile zostać. Po kilku minutach zmieniłam jednak zdanie, poczułam, że to naprawdę fajne rytmy.

Gitara ma tam tak niesamowite brzmienie, aż trudno to opisać. Mogła bym zaryzykować stwierdzenie, że jazz zauroczył i to bardzo! Jest to bowiem bardzo rytmiczny gatunek muzyczny, nadający się nie tylko do słuchania. Można się przy niej na prawdę dobrze pobawić, oczywiście nie tak jak przy techno, czy hip- hopie, ale ma to swój niesamowity urok.

 Poznawałam w ten wieczór dużo nowych osób, wymieniłam się z nimi adresami poczty internatowej. Od tamtej pory podsyłają mi coraz to nowe utwory, oczywiści sam jazz! Ja sama także dużo czasu poświęcam na poszukiwanie nowych utworów. Sprawia mi wielką radość gdy wyszukam coś, czego nikt wcześniej nie słyszał.

Najczęściej są to jedne z pierwszych jazzowych utworów, zdarza się, że ponownie zaaranżowanych. Najbardziej lubię gdy gitara ma swoją solówki, mogę takich fragmentów słuchać bez koñca. Często zatrzymuje jakiś moment i odsłuchuje go kilkukrotnie, dopóki mi się nie znudzi . Jazz jest teraz dla mnie na prawdę bardzo ważny i nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak to było, gdy jej nie znałam. Dzięki tej muzyce zmieniło się moje podejście do świata, stałam się bardziej wyluzowana. Zaczęłam zauważać rzeczy o których do tej pory nie miałam pojęcia. Cieszą mnie sprawy, pozornie absurdalne. Podsumowując jazz to nie tylko muzyka, ale także sposób na życie. Obecnie zastanawiam się nad kupieniem gitary i naukę gry na niej. Tak abym mogła sama odtwarzać ulubione utwory. Chciała bym spróbować skomponować coś własnego, oczywiście na to przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać, ale będę cierpliwa.

„Jazz od kuchni”

October 12th, 2009 |


Dzisiaj zajmiemy się gatunkiem muzycznym jakim jest jazz, dla wielu na pewno znany. A jeśli nie to, zaraz to nadrobimy i to bardzo szybko! Na wstępie chciałam przytoczyć troszkę historii tej muzyki, kilka podstawowych informacji, które powinnyśmy wiedzieć. Jazz powstał na początku dwudziestego wieku w Stanach Zjednoczonych, a ściślej mówiąc w mieście o nazwie Nowym Orleanie. Jest to niejako stolica, a raczej można powiedzieć ojczyzna tej muzyki, w koñcu tam wszystko się zaczęło.

A powroty do korzenia pozwały na odkrycie na nowo wielu utworów, zawłaszcz, gdy chodzi o jakiś przebój. Takie wrócenie do przeszłości może odświeżyć i dodać iskierki pomyślą na przykład na kolejną płytę. Ten gatunek muzyczny powstał z połączenia muzyki zachodnioafrykañskiej i europejsko- amerykañskiej, może dlatego te dźwięki są tak niesamowite i niepowtarzalnie.

Główne brzmienie zapewnia gitara, idealnie współgrająca z pozostałymi instrumentami. Dodatkowym plusem jazzu jest fakt, że powstał z połączenie muzyki ludowej, artystycznej i rozrywkowej. Ma on wiele charakterystycznych dźwięków, a przede wszystkim rytm synkopowany. Warto wspomnieć o dowolności interpretacji i aranżu, co nadaje niepowtarzalność utworów, zwłaszcza na koncertach. Ja osobiście w jazzie najbardziej cenie tendencje do improwizacji, zwłaszcza gdy chodzi o tak zwane solówki, a najlepsza do tego jest gitara. Ta tendencja, ma swoje korzenie w historii, taj muzyki. Jej twórcami są bowiem potomkowie niewolników, którzy zostali przywiezieni z Afryki. Nie potrafili oni czytać, ani pisać, a o zapisie nutowym nie ma co nawet mówić. Dlatego gdy mili już w głowie pewną melodie, nie potrafili jej nigdzie zapisać. Dlatego gdy próbowali ją odtworzyć nie udawało im się to dosłownie i idealnie. Myślę, że to właśnie ta niesamowita historia nadaje tak niesamowitego charakteru temu gatunkowi muzyki. Wielu ludzi niezdane sobie sprawy z tego skąd wzięła się ta muzyka, ale wystarczy kilka pierwszych taktów, by się w niej zakochać.

“Koncert jazzowy”

October 10th, 2009 |


Już od dawna czekałam na występ ukochanego zespołu w Polsce i moje oczekiwanie w które dobiegną koñca. Chodzi oczywiście o zespół grający wyłącznie jazz! Bo to przecież mój lubiony gatunek muzyczny! Bo ja tak na prawdę uwielbiam wszystkie rodzaje jazzu, potrafię bez problemu przytoczyć prawie wszystkie. Dla zademonstrowania: asian american jazz, jazz awangardowy, bebop, big band, chamber jazz, cool jazz, free jazz, gypsy jazz, latin jazz, mainstream jazz, modal jazz, mini- jazz, m- base, neo- bop, orkiestralny jazz, post- bop, srid, trad jazz, wokaliza i oczywiście mój ulubiony Ska- jazz. Jednak mają one wszystkie jakąś część wspólną, jedną z nich jest gitara. To przecież jaj brzmienie nadaje charakteru każdemu utworowi. A jeżeli chodzi o wszystkie instrumenty, moim zdaniem właśnie gitara jest najlepsza. Ale przecież to nie o tym miałam mówić! Ja się tu popisuje wiedzą, a to nie ona jest w tym momencie najistotniejsza! Jak już wspomniałam od dawna wybieram się na mój wymarzony koncert. Bilety kupiłam w pierwszym możliwym terminie, a następnie odznaczałam na kalendarzu dnie do tego wielkiego wydarzenia w moim życiu. Tuż przed koncertem, wybrałam się na zakupy, bo przecież potrzebowałam czegoś nowego do ubrania. Na taką okazje należy się przecież szczególnie wystroić. W tym arcy trudnym zadaniu pomogła mi moja najlepsza przyjaciółka, ona zawrze dobrze mi doradza. I tak oczywiście było i tym razem, bez niej bym sobie na pewno nie poradziła. Gdy nadszedł ten magiczny dzieñ chodziłam jak na szpilkach, najchętniej to od rana stała bym już pod sceną. Ale wytrzymałam do godziny dwunastej, więcej nie byłam w stanie. Okazało się, że nie byłam jedyna osobą która się tak nie mogła doczekać. Na stadionie pod sceną była już mała grupka kilkunastu młodych ludzi. Dołączyłam się do nich, przyjęli mnie bez problemu. Jeden chłopak miał ze sobą gitarę i zaczął na niej grać. śpiewaliśmy sobie przeboje ukochanego zespołu, a ludzi przybywało coraz więcej. Nawet się nie zorientowałam, gdy stadion się zapełnił, a koncert miał się rozpocząć.

„Jazz- moje hobby”

October 6th, 2009 |


Jestem bardzo specyficzna osobą, moją lubioną muzyka jest jazz i bardzo lubię słuchać jak gra gitara. Sama niestety nie umiem się nią posługiwać, nad czym bardzo ubolewam. Niestety nie karzy ma takie zdolności, a ja to zwłaszcza. Pani od muzyki zawsze powtarzała, że słoñ mi na ucho nadepną i myślę,że nie jest to wykluczone.

Przyznam się jednak, że gitara tak bardzo mi się podoba, że podjęłam próbę nauki gry na niej. Starałam się bardzo, ale niestety poczucia rytmu nie udało mi się wypracować. W związku z tym porzuciłam tą bezsensowna naukę, z korzyścią dla wszystkich. A jazz mogę sobie tylko posłuchać i z tego to się akurat bardzo ciesze! Kupuje bardzo dużo płyt, nie zawsze stać mnie jednak na nowości. Dlatego jestem stałym, bywalcem antykwariatów i tym podobnych miejsc. Zawsze uda mi się znaleźć coś fajnego i idealnego dla mnie, Często znajduje naprawdę seter płyty i mogę sobie porównać jak moja ukochana muzyka zmienia się pod wpływem czasu.

 Bardzo lobię słuchać jeszcze starych winylowych płyt, maja one swój niesamowity urok. Na szczęście u mnie w domu jest jeszcze taki odtwarzacz na te płyty. Mój tata, jest taki jak ja, trudno mu się rozstać z ukochanymi przedmiotami. Dzięki temu, ja na tym tylko korzystam! Jazz pochłania mi każdą wolną chwilkę, słucham tej muzyki nawet gdy jadę samochodem z pracy, czy do szkoły. Sporo czasu spędzam także przed komputerem, ale nie tracę czasu na jakieś gry. Poszukuje nowych piosenek w internecie, czy na przykład gdy wynajdę jakąś starą płytę, szukam na jej temat jak najwięcej informacji. Lubie bowiem wiedzieć wszystko o muzyce którą słucham. Sama założyłam nawet forum dyskusyjna na temat jazzu. Cieszy się ono naprawdę dużym zainteresowaniem, dobrze wiedzieć, że takich osób jak ja jest jeszcze dużo więcej. A tym forum umieszczamy linki do nowo odkrytych piosenek, albo do tych których ktoś próbuje znaleźć. Jazz jest moim hobby, i dlatego poświęcam mu tak dużo czasu. Ja to po prostu bardzo kocham, i nie wyobrażam sobie życia bez tej muzyki.

“Romans z jazzem w tle”

October 3rd, 2009 |


Jazz to mój ulubiony gatunek muzyki, chce niektórzy uważają go raczej za formę interpretacji niż styl muzyczny. Ja niestety nie mogę się z tym zgodzić, zbyt bardzo kocham jazz! I to dzięki niemu poznałam swoja drugą połowę. A było to naprawdę niesamowite przeżycie, którego nigdy nie zapomnę. Zapomniałam dodać, że kocham jak gra gitara, a jak w tym momencie jest w rękach przystojnego mężczyzny to już w ogolę.
Któregoś dnia przyjaciółka namówiła mnie na puścicie do małej jazzowej knajpeczki. Najpierw nie chciałam się za bardzo zgodzić, ale później jej uległam. Całą drogę jednak marudziłam jej, że jedziemy tylko na chwilę i zaraz zbieramy się z powrotem. Ona cały czas kiwała głową, przytakując, ale co tak na prawdę myślała, tego już nie zdradziła. Gdy dotarłyśmy na miejsce okazało się, że w tym dniu jest tu pokaz talentów. Nawet zażartowałyśmy, że powinnyśmy wziąć w nim udział. Problem był tylko jeden, nie wiedziałyśmy co możemy zaprezentować, więc zrezygnowałyśmy z takiego wygłupiania. Zajęłyśmy sobie bardzo fajne miejsce, nie daleko baru, z widokiem na małą scenę. Stwierdziłyśmy bowiem, że może być fajnie pośmiać się z ludzi. Jednak gdy na scenę wszedł mój obecny partner, coś we mnie drgnęło. Patrze a w jego ręku gitara i od razu pomyślałam, że nie tylko przystojny, ale umie tez grać. Podzieliłam się przemyśleniami z przyjaciółką, a ona mnie poparła. Gdy on zaczął grac i śpiewać, po prostu odpłynęłam i chciałam, żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Jednak utwór który prezentował musiał się wreszcie skoñczyć… Na szczęście po występie podszedł do baru po piwo. Nie wahałam się ani chwili, od razu do niego podeszłam. Przedstawiłam się i pochwaliłam występ, potem resztę wieczoru przegadaliśmy. Nawet nie zauważyłam kiedy moja przyjaciółka wyszła. Od tamtej pory on śpiewa tylko dla mnie, zna wszystkie moje ulubione utwory. A ja tytko patrze jak gitara gra pod jego delikatnymi palcami. Najchętniej oczywiście gra jazz, to przecież także jego ulubiona muzyka.